Moja matka opowiadała mi jak kobiety reagowały na jego niski głos pełen ciepła,uroku.
A te jego ruchy biodrami na scenie i te zmysłowe spojrzenie.
Kobiety mdlały,szalały,piszczały,a on szalał za nimi.
Usłyszałam tamten głos w jednym z programów muzycznych i oniemiałam.
Wbiło mnie w podłogę.
Ta sama barwa głosu,mimika twarzy,nie mówiąc już o reakcji publiki.
Przeniosłam się w czasie?
A może to jego nowe wcielenie.
Przecież wszyscy wiedzą,że Elvis nadal żyje.
Słuchając piosenek na Spotify,które dodają do"Dzisiaj znalezione dla ciebie"natrafiłam na bardzo uroczego,utalentowanego artystę.
Oglądając go później na YouTube wydawało mi się,że naprawdę ten piosenkarz nie tylko ma głos podobny,ale i mimika jego twarzy i te ruchy głową-wykapany Elvis.
Bouke,bo to jego imię,pochodzi z Holandii i śpiewał z ojcem,który grał na akordeonie i wykonywał kowery na imprezach.
Potem zaczął pisać swoje własne piosenki,aż na swojej drodze spotkał Martina Strong i ten pomógł mu wydać pierwszy singiel i zaraz potem drugi singiel i wreszcie w 2004r.pierwszy album.
W 2009 roku brał udział w programie:"Gdzie jest Elvis?"i ukończył go jako zwycięzca(nie dziwię się,tylko posłuchajcie).
W sierpniu 2012 roku wystąpił w Graceland w 35 rocznicę śmierci Elvisa Presleya.
Eksżona zmarłego artysty i jego córka musiały być niezwykle poruszone słysząc ten głos(jak głos zza grobu).
Ułatwię Wam życie i żebyście nie musieli przeszukiwać YouTuba zamieszczam także piosenkę pierwowzoru i jedną z moich ulubionych piosenek.
Dzięki za info o Bouke, odkąd znalazłam jego na YouTube to często go słucham, sprawia mi to przyjemność i zastanawiam się czy ktoś w Polsce wpadł na pomysł aby zaprosić Bouke do Polski na koncert.Jesli coś wiesz na ten temat napisz.
OdpowiedzUsuń